Czy mikrodermabrazja to dobra kuracja na jesień?

Czy mikrodermabrazja to dobra kuracja na jesień?

Poradnik
Mechaniczne złuszczanie naskórka powinno być wykonywane zarówno w celu osiągnięcia zadowalających rezultatów, jak i w trosce o bezpieczeństwo osoby, która zgłosi się do salonu kosmetycznego. Dlatego też m.in. zabiegu mikrodermabrazji diamentowej nie należy przeprowadzać przy wyższych temperaturach i dużym nasłonecznieniu, czyli późną wiosną oraz w okresie letnim. Idealnym czasem na rozpoczęcie takiej kuracji złuszczającej jest za to jesień.

 

Złuszczanie naskórka w czasie chłodniejszych dni

Pełna terapia mikrodermabrazji diamentowej nie wymaga zbyt wielu powtórzeń. Taka kuracja składa się zazwyczaj z od 3 do 6 spotkań w gabinecie kosmetycznym. Niemniej, w związku z tym, że zabiegi mikrodermabrazji powtarza się co 2-3 tygodnie, nie zawsze warto zwlekać z rozpoczęciem kuracji do ostatniej chwili, czyli do zimy lub wczesnej wiosny. Ponadto, w przypadku złuszczania naskórka, którego celem jest również odmłodzenie skóry w okolicach twarzy, szyi bądź dekoltu, należy zachować dłuższe przerwy pomiędzy kolejnymi spotkaniami. W takich okolicznościach mikrodermabrazja diamentowa będzie przeprowadzana nawet co 3-4 tygodnie. Nietrudno zgadnąć, że wydłuży to czas trwania całej terapii złuszczającej.

Kuracja z użyciem mikrokryształków diamentu wymaga też ochrony skóry przed promieniowaniem UV. Jedno z najważniejszych zaleceń mówi wręcz, że przez 2 tygodnie po wizycie w gabinecie należy unikać ekspozycji obszaru zabiegowego na działanie słońca. Trzeba również wtedy bezwzględnie stosować preparaty z wysokim filtrem SPF. Nieprzestrzeganie tych zaleceń może doprowadzić do wystąpienia powikłań, m.in. przebarwień. I to kolejny argument za tym, aby rozpocząć kurację w okresie jesiennym, gdy działanie słońca nie jest aż tak intensywne.

Wskazania do zabiegów mikrodermabrazji

Głowica z mikrokryształkami diamentu, używana podczas tego rodzaju mikrodermabrazji, pozwala na zredukowanie różnych niedoskonałości skóry. Taki peeling zapewnia nie tylko złuszczenie naskórka do odpowiedniego poziomu, ale też usunięcie łojotoku i zaskórników. W rezultacie, zabiegi mikrodermabrazji sprawdzają się m.in. w walce ze zmianami trądzikowymi. Co więcej, na kurację decydują się osoby, którym zależy na wygładzeniu nierówności skóry, rozjaśnieniu lub zlikwidowaniu przebarwień oraz zmniejszeniu widoczności drobnych zmarszczek.

To z kolei sprawia, że mikrodermabrazja diamentowa wykazuje nawet działanie anti-aging. Po wykonaniu serii zabiegów skóra staje się zarówno bardziej napięta i elastyczna, jak i wolna od zanieczyszczeń czy zrogowaciałości. Ponadto, efektem pełnej kuracji jest wyrównanie kolorytu w obszarze zabiegowym.

Cera naczyniowa i inne przeciwwskazania

Istnieją przypadki, w których nie można skorzystać z zabiegów mikrodermabrazji. Oprócz skóry ze świeżą opalenizną, takiej kuracji nie przeprowadza się także przy cerze naczynkowej. Złuszczanie naskórka za pomocą głowicy z mikrokryształkami diamentu mogłoby bowiem wtedy doprowadzić do rozszerzenia ścian naczyń krwionośnych, a w konsekwencji – do powiększenia niepożądanych zmian, np. rumienia. W takich okolicznościach warto pomyśleć o innych kuracjach kosmetycznych. Cera naczyniowa nie stanowi przeszkody do wykonania m.in. peelingu kawitacyjnego, oxybrazji czy nawet eksfoliacji niektórymi kwasami.

Przeciwwskazaniem do mikrodermabrazji diamentowej będą też zakażenia wirusowe, bakteryjne i grzybicze w obszarze zabiegowym, trądzik krostkowy, ropowiczy i różowaty, uszkodzenia skóry, naczyniaki jamiste, nowotwory oraz znamiona. Ponadto, peelingu mechanicznego nie wykonuje się u osób, które są w trakcie terapii przeciwtrądzikowej Roaccutanem (minimum 3-miesieczny odstęp czasowy), przeszły niedawno zabieg chirurgiczny w obrębie twarzy (minimum 2-miesięczny odstęp czasowy) lub mają skłonność do bliznowców (keloidów).

Źródło artykułu o zabiegach mikrodermabrazji: Qclinique.pl

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o